Działalność w serwisie YouTube to jeden z lepszych, choć z pewnością nie najprostszych sposobów na zarabianie w internecie.

Na YouTube możemy zarabiać na wiele sposobów. Niektóre z tych sposobów zajmują więcej, inne mniej czasu, jednak wszystkie mogą być niezwykle dochodowe.

Oto 7 najlepszych sposobów na zarabianie na YouTube.

1. Promocja własnego kursu

Prawdopodobnie najlepszym sposobem na zarabianie na YouTube jest promowanie na tej platformie własnego kursu. Co prawda nie jest to zarabianie bezpośrednio na tej platformie, a jedynie korzystanie z niej jako narzędzia marketingowego, jednak może być to niezwykle dochodowe zajęcie.

Aby sprzedać własny kurs z pomocą YouTube, należy podejść do tego strategicznie i przede wszystkim działać w takiej niszy, w której możesz edukować ludzi w danym temacie. Przykładowo, trudno byłoby zrobić kurs działając w niszy rozrywkowej, jednak jeśli masz kanał, gdzie dodajesz treści na temat nauki języka angielskiego, wówczas z pewnością możesz pokusić się o sprzedaż własnego kursu.

Dodatkowo aby zacząć zarabiać na kursie, nie musisz mieć dużej widowni. Już kilka tysięcy subskrybentów może przełożyć się na stabilną sprzedaż. Swój kurs możesz promować na kilka sposobów, np. organizując transmisje live, lub po prostu zapraszając do kursu podczas twoich filmów.

Kanałem, który wykorzystuje tę strategię jest Maciej Wieczorek. Publikuje on treści związane z biznesem, gospodarką i przedsiębiorczością, a przy okazji promuje swoje produkty, w tym kursy. Przykładowo, jeden z jego kursów o nazwie Pierwszy Biznes jest sprzedawany za 997 zł, a biorąc pod uwagę generowane przez niego wyświetlenia, z pewnością autor nieźle na nim zarabia.

Jeśli chcesz na poważnie zarabiać na YouTube, powinieneś pomyśleć o stworzeniu kursu. Jest z tym więcej pracy, jednak możesz zacząć zarabiać stosunkowo szybko i łatwo, dlatego, że twoi widzowie cię znają i będą zainteresowani oferowanym produktem.

2. Promocja własnego e-booka

Alternatywą dla sprzedaży kursu może być e-book. E-book to nic innego jak książka w postaci cyfrowej, którą twoi klienci mogą pobrać po uiszczeniu opłaty. W porównaniu do kursu, e-booka nie możesz sprzedać za kilkaset złotych lub kilka tysięcy złotych, jednak z drugiej strony niższa cena przyciągnie więcej klientów.

Dodatkowo stworzenie e-booka jest nieco prostsze niż stworzenie kursu, choćby dlatego, że nie musisz nagrywać lekcji przed kamerą i montować filmu. Obecnie istnieje wiele narzędzi, w których możesz w bardzo prosty sposób stworzyć swoją książkę cyfrową, a dodatkowym plusem jest to, że raz stworzony e-book możesz sprzedawać nieskończenie wiele razy. Jednak po raz kolejny warto pamiętać o tym, by e-book był ściśle związany z tematyką twojego kanału.

Przykładowo, autor kanału STALOWY SZOK na temat sportów siłowych promuje kilka swoich e-booków na temat diety, treningów, czy sylwetki. Produkty te kosztują 49-79 zł, co z pewnością wpływa na większą liczbę sprzedanych sztuk, niż gdyby promował swój kurs.

Niedawno autor kanału wprowadził również do sprzedaży swój kurs. Przy tak dużej i zaangażowanej widowni, z pewnością cieszy się on dość dużą popularnością.

3. Afiliacja

Jeżeli przeraża cię myśl na temat tworzeniu własnego produktu cyfrowego, bez znaczenia czy jest to e-book, czy kurs, to możesz przyjąć inną strategię i promować produkty innych osób w zamian za prowizję od sprzedaży.

Nazywa się to marketingiem afiliacyjnym, gdzie wklejasz swój link partnerski do danego produktu, a za każdym razem, gdy ktoś poprzez twój link dokona zakupu, otrzymujesz procent od transakcji. Na pewno jest to mniej dochodowy pomysł niż własne produkty, bo otrzymujesz kilka lub maksymalnie kilkadziesiąt procent od wartości transakcji, ale w grę nie wchodzi praca związana ze stworzeniem produktu, czy obsługa klienta.

YouTuber Bartek Bojar korzysta właśnie z tej strategii. Prowadzi kanał na temat gadżetów technologicznych, w których dodaje filmy z testami lub recenzjami gadżetów. Jeśli chcesz je zakupić, możesz kliknąć w linki afiliacyjne, które Bartek umieszcza w opisach. Autor otrzymuje około 5% od wartości transakcji.

Aby jeszcze bardziej zwiększyć swoje zyski, możesz zdecydować się na promocję produktów cyfrowych, takich jak VPNy, hostingi, antywirusy, kursy, itp. Możesz liczyć tu na lepszy procent od transakcji, który może wynieść nawet 50%.

4. Reklamy

Najpopularniejszym sposobem na zarabianie na YouTube są oczywiście reklamy, które wyświetlają się przed lub w trakcie trwania twojego filmu i za które zarabiasz, gdy ktoś w nie kliknie. Sposób ten wymaga trochę czasu, bo aby móc wyświetlać reklamy, musisz mieć przynajmniej 1000 subskrypcji i watchtime 4000 godzin. Jeśli masz więc szczęście, będziesz mógł zarabiać prawdopodobnie po kilku miesiącach od startu.

Zarobek na reklamach jest jednak ściśle uzależniony od liczby wyświetleń i aby zarabiać dobrze, musisz zgromadzić grono przynajmniej kilkudziesięciu tysięcy subskrybentów, którzy regularnie oglądają twoje treści. W Polsce za każde 1000 wyświetleń możemy liczyć na kilka złotych zarobku, jednak działając na rynku międzynarodowym stawki są kilka lub nawet kilkanaście razy lepsze.

Praktycznie każdy YouTuber ma włączoną monetyzację za pomocą reklam. Za swoich najlepszych czasów kanał EKIPA potrafił zarabiać kilkaset tysięcy złotych miesięcznie z samych reklam.

Aby zarabiać tego typu pieniądze, musisz posiadać wiele umiejętności, w tym umiejętności montażu, intuicję, projektowanie miniaturek, oraz furę szczęścia. Większość kanałów na YouTube nie powinna polegać tylko i wyłącznie na reklamach, a jedynie traktować je jako część swoich dochodów z tej platformy.

5. Współprace

Zarabianie na współpracach z markami również jest możliwe, choć aby otrzymać takie propozycje, należy mieć kanał, który posiada przynajmniej kilkadziesiąt tysięcy subskrybentów, a twoje filmy osiągają dobre wyświetlenia.

Również należy ten sposób traktować jako dodatkowe źródło dochodu, ponieważ polegając tylko na współpracach, szybko stracimy zaufanie naszych widzów. Warto jednak od czasu do czasu podejmować się współprac, za które zarobimy kilka, kilkanaście, czy nawet kilkadziesiąt tysięcy złotych w krótkim czasie.

Bardzo duży odsetek małych, średnich i dużych YouTuberów podejmuje się płatnych współprac. Jedną z moim zdaniem najlepszych jak do tej pory pod względem jakości wykonania była współpraca Krzysztofa Gonciarza z firmą Intel, gdzie YouTuber nagrał serię kilku zaawansowanej jakości filmów promując amerykańską firmę.

6. Promocja produktów fizycznych

Najmniej popularnym sposobem na zarabianie na YouTube, choć również bardzo dochodowym jest sprzedaż własnych produktów fizycznych. W porównaniu do promocji produktów cyfrowych, jest z tym więcej pracy, ponieważ trzeba zająć się produkcją, wysyłką, zwrotami, czy obsługą klienta, jednak produkty fizyczne będziemy mogli sprzedać w większości nisz i mamy dużą elastyczność co do wyboru produktu.

Jeżeli masz kanał i dotychczas żaden sposób nie przypadł ci do gustu, możesz pomyśleć o stworzeniu własnego produktu. Na przykład kanał Globalista na temat ważnych wydarzeń na świecie, sprzedaje własną grę planszową w swoim sklepie internetowych. Aby zwiększać zyski, oferuje również produkty dodatkowe, takie jak mapy, plakaty, czy obrazy miast.

7. Wpłaty od patronów

Na czym również można zarabiać i to często niemałe pieniądze są dobrowolne wpłaty od patronów, np. poprzez serwis Patronite. Działa to na takiej zasadzie, że w swoich filmach wspominasz o możliwości wpłacania dla ciebie dobrowolnych datków, a osoby zainteresowane mogą co miesiąc przelewać dla ciebie dowolną kwot, którą może być kilka, kilkadziesiąt, lub kilkaset złotych.

YouTuber z kanału BezPlanu jest tym, który wzorowo zarabia na Patronite. Wspiera go ponad 500 osób, które łącznie miesięcznie wpłacają na jego konto 15-20 tys. zł! Kluczem jego sukcesu jest dobra interakcja ze swoją społecznością oraz dodatkowe benefity dla partnerów, takie jak wysyłanie im kartek z podróży, czy wcześniejszy dostęp do materiałów.