Jako osoba posiadająca bloga, pewnie pomyślisz, że korzystam z dziesiątek narzędzi do SEO, aby moje artykuły znajdowały się w wyszukiwarce jak najwyżej.
Otóż nie jest to prawdą i moje podejście do narzędzi SEO jest odwrotne. Uważam, że narzędzia SEO powinno ograniczyć się do minimum. Sam prawie z nich nie korzystam, może oprócz jednego małego wyjątku, którego używam do wyszukiwania tematów na nowe treści.
Uważam, że wyszukiwarka Google jest na tyle inteligentna, że wcale nie trzeba wspomagać się żadnymi narzędziami, aby nasze artykuły były wysoko.
Zauważyłem jednak, że narzędzie do SEO o nazwie NeuronWriter staje się coraz bardziej popularne, dlatego postanowiłem je przetestować. Czy jako sceptyk tego typu programów przekonam się do NeuronWriter?
Zapraszam do recenzji!
Czym jest NeuronWriter?
NeuronWriter to narzędzie, którego można używać albo do pisania artykułów zoptymalizowanych pod SEO od podstaw, albo do optymalizacji artykułów, które już znajdują się na Twojej stronie internetowej.
Gdy chcemy, aby nasz artykuł znalazł się w wyszukiwarce jak najwyżej, po prostu wpisujemy słowo kluczowe, którego artykuł dotyczy lub ma dotyczyć, a następnie NeuronWriter analizuje to słowo kluczowe, oraz konkurencyjne strony.
Po wykonanej analizie, możesz otworzyć edytor treści NeuronWriter i dokonać zmian według sugestii, które podsunie Ci narzędzie.
Dzięki temu w bardzo szybki sposób możesz optymalizować swoje treści i poprawiać pozycje Twoich artykułów w wyszukiwarce.
Ciekawostka: Choć NeuronWriter działa globalnie i większość jego klientów pochodzi z USA, to sama firma pochodzi z Polski i ma siedzibę w Zamościu. Grono polskich klientów również jest dość duże.
Dla kogo przeznaczony jest NeuronWriter?
NeuronWriter jest przeznaczony dla każdego, kto chce tworzyć treści, nie tylko pod SEO. Najczęstszymi klientami tego narzędzia są
- Blogerzy
- Marketerzy
- Specjaliści SEO
- Agencje marketingu cyfrowego
- Właściciele małych firm
Najważniejsze funkcje NeuronWriter
1. Rozbudowany edytor treści
Edytor treści to miejsce, gdzie będziesz przebywać przez zdecydowaną większość czasu korzystając z NeuronWriter.
Aby zacząć z niego korzystać, na początku NeuronWriter poprosi Cię o wpisanie słowa kluczowego, które cię interesuje. Następnie NeuronWriter przeszuka internet w celu znalezienia stron, które już pozycjonują się na dane słowo kluczowe, a ty wybierzesz, których konkurentów chcesz przebić.
Na sam koniec NeuronWriter zabierze cię do swojego edytora treści. Możesz tu pisać od zera lub wkleić swój już istniejący tekst, a zadaniem NeuronWriter jest wskazanie ci tego, co musisz poprawić, by być numerem jeden w wyszukiwarce na dane słowo kluczowe.

Edytor treści możesz traktować podobnie do tradycyjnych edytorów typu Word czy Libre Office Writer, z tym, że ten edytor jest zdecydowanie lepiej wyposażony.
Możemy tu bowiem spojrzeć jak nasz tekst jest oceniany pod kątem SEO, zastosować się do wskazówek słów kluczowych, czy generować lub modyfikować treści z użyciem sztucznej inteligencji.
2. Generator tytułu i meta tagów
W większości przypadków, pierwszą rzeczą, jaką robimy w pisaniu artykułu jest wymyślenie tytułu. Tutaj możemy zrobić to sami. Wówczas możemy zastosować się do sugestii słów kluczowych, które proponuje nam NeuronWriter.

Alternatywnie, możemy poprosić NeuronWriter o wygenerowanie za nas tytułu. Szczerze mówiąc, tytuły, które generuje sztuczna inteligencja nie bardzo mi się podobały. Na przykład, narzędzie wygenerowało mi nazwę artykułu, które czytasz jako:
„NeuronWriter: Opinie i recenzja edytora tekstów SEO od Contadu 2025”
Niezbyt mi się ten tytuł podoba. Moim zdaniem brzmi zbyt sztywno i jest w nim za mało emocji. Moim zdaniem lepiej polegać na intuicji i jeśli mamy bloga już jakiś czas, to zastosować rodzaj tytułu, który sprawdził się już w przeszłości, a nie bezmyślnie tworzyć go tak, by zawrzeć najważniejsze słowa kluczowe.
Warto jeszcze zaznaczyć, że po prawej stronie znajdziemy tytuły konkurencyjnych artykułów, na które warto zwrócić uwagę i wymyślić coś, co będzie jeszcze lepsze.
Oprócz tytułu, możemy wygenerować meta tagi w taki sam sposób. Nie uważam, by była to najważniejsza funkcja, ponieważ w większości przypadków Google sam stworzy sobie własny meta tag, jednak jeśli ktoś chce, może z tego skorzystać.
3. Sugestie nagłówków
Po tytule warto stworzyć szkic naszej treści. Oczywiście najbardziej oczywistym sposobem jest stworzenie swoich nagłówków, jednak umówmy się, że nie zawsze mamy na nie pomysły i zdarza się, że możemy zapomnieć o czymś ważnym.
W NeuronWriter nagłówki wygenerujemy na cztery sposoby. Pierwszym z nich jest zaciągnięcie nagłówków od konkurencji. Jak wspomniałem na początku, NeuronWriter skanuje internet w poszukiwaniu artykułów konkurencyjnych. To z nich możesz po prostu skopiować nagłówki jednym kliknięciem, a dodatkowo zdecydować jaką wielkość nagłówka chcesz zastosować (H1-H4). Jeśli kopiujesz nagłówek, polecam go lekko zmodyfikować.

Jeśli nie chcesz ściągać od konkurencji, możesz stworzyć je samemu, jednak w zakładce „Smart headings” znajdują się sugestie słów kluczowych, które możesz zastosować w swoich nagłówkach. Niektóre z nich są dobre, niektóre nieco gorsze, ale zawsze warto na nie spojrzeć, by o niczym nie zapomnieć.
Jest jeszcze zakładka „Questions”, która zawiera pytania, na które warto odpowiedzieć w artykule. Większość z tych pytań w moim przypadku była do niczego, choć również warto na nie zerknąć, bo może akurat znajdziemy coś ciekawego, co fajnie uzupełni naszą treść.

Ostatnim sposobem generowania nagłówków jest użycie AI. Tutaj również idealnie nie było. NeuronWriter czasem w jednym artykule pisał dwa nagłówki o tym samym znaczeniu, ale innymi słowami.

Jeśli miałbym podsumować funkcję generowania nagłówków przez NeuronWriter, to moim zdaniem najlepszym pomysłem jest najpierw stworzenie własnych nagłówków, które przychodzą nam do głowy z pamięci, a dopiero później skorzystanie z tego, co oferuje to narzędzie.
Najlepiej korzystać z NeuronWriter jako uzupełnienie swoich treści, ponieważ bazowanie tylko na tym narzędziu da więcej szkody, niż pożytku. W skrócie, 90% roboty powinniśmy wykonać sami, a o resztę możemy poprosić omawiane narzędzie.
4. Generowanie treści AI
Gdy mamy gotowe nagłówki, przyszedł czas na pisanie. Po raz kolejny, możemy uzupełnić treść sami, lub posiłkować się sztuczną inteligencją.
Jeżeli chcesz, by AI napisało za Ciebie tekst, najlepiej zrobić to tak, że zaznaczasz nagłówek, a później wybierasz opcję „Start paragraph”. Po kilku sekundach sztuczna inteligencja napisze paragraf, a jeśli nie jesteś z niego zadowolony, możesz wybrać opcję przedłużenia go lub parafrazowania.

Dodatkowo możesz modyfikować ton wypowiedzi, poziom kreatywności pisania, a także liczbę słów, która ma zostać dodana. Brakuje mi opcji dodania indywidualnego tonu wypowiedzi naszej marki, która zwykle jest dostępna w tego typu narzędziach. A ranking najlepszych narzędzi do pisania tekstów z AI znajdziesz tutaj.
Wspomnę jeszcze, że NeuronWriter korzysta z zaawansowanych modeli językowych GPT-4o-mini, GPT-4o, oraz Claude Sonnet 3.5. Możemy sobie wybrać własny, choć nie polecam nic zmieniać i pozostać przy GPT-4o-mini, który jest najszybszy i najbardziej aktualny.
Jak wypada sama jakość tekstu generowanego przez AI? Z pewnością nie zastąpi ona jakości człowieka, ponieważ sztuczna inteligencja jest robotem i skupia się, by słowa kluczowe były na miejscu, oraz aby dodać najważniejsze informacje w danym temacie. AI nie myśli jednak abstrakcyjnie, przez co trudno jest spodziewać się, że napisze idealny tekst, odpowiadający na wszystkie pytania czytelnika. Jak na robota, to jakość treści jest ok, choć do poprawy na pewno jest formatowanie.
Po raz kolejny uważam, że większość pracy powinniśmy wykonać samodzielnie, a NeuronWriter powinien jedynie nas wspierać i dodawać to, co mogło nam umknąć.
PS: Możemy również tworzyć content dużo szybciej, nawet jednym kliknięciem. Są do tego przeznaczone komendy w zakładce „Advanced”. Użycie każdej z nich kosztuje jednak punkty. Przykładowo, najtańszy plan daje nam miesięcznie 15.000 pkt, a jeden artykuł pobierze nam z konta 60 pkt.

Uważam jednak, że jest to zbędna opcja. Fakt, artykuł napisze się dużo szybciej, jednak z moich doświadczeń wynika, że później trzeba go dość długo edytować, by jego jakość była wysoka, więc w rzeczywistości ta ścieżka wcale nie sprawi, że będziemy bardziej produktywni.
5. Analiza konkurencji
Podczas edycji możemy sobie również otworzyć zakładkę „Competition”, gdzie znajdziemy wszelkie najważniejsze informacje na temat konkurencyjnych stron, które pozycjonują się na słowo kluczowe, które atakujemy.
Możemy sobie tu zobaczyć wiele rzeczy, między innymi:
- Ocenę SEO treści konkurencyjnych
- Liczbę słów, oraz czytelność treści konkurencyjnych
- Strukturę treści artykułów konkurencyjnych
- Multimedia dostępne w artykułach konkurencji
- Najczęściej używane słowa kluczowe
- i inne

Wszystko to jest z pewnością pomocne, choć nie odkrywcze, ponieważ wchodząc w artykuły konkurencji sami możemy dojść do tych danych. Z pewnością jednak te funkcje zaoszczędzą nam nieco czasu.
6. Narzędzie do sprawdzania plagiatu
Dodatkowym atutem NeuronWriter jest narzędzie do sprawdzania plagiatu. Każdy tekst możemy sobie sprawdzić, czy nie jest kopią i nie łamie prawa. W zależności od wybranego pakietu, liczba plagiatów, jakie możemy sprawdzić, jest różna.

Jeśli jakiś fragment tekstu jest plagiatem, NeuronWriter wskaże go, a także poznasz oryginalne źródło, oraz dowiesz się, jaki procent Twojej treści to plagiat.
NeuronWriter korzysta z technologii renomowanej firmy Plagia Shield, z której wiele dużych stron korzystają, by sprawdzić, czy ich treści nie zawierają plagiatów, więc z pewnością warto zaufać wynikom.
7. Inne funkcje
Oto, o czym jeszcze warto wspomnieć.
Sugestie linków wewnętrznych: NeuronWriter może przeskanować Twoją stronę w celu znalezienia artykułów, do których możesz załączyć link, lub na odwrót. Pomaga to w lepszym zrozumieniu Google o czym są twoje treści. W moim przypadku funkcja ta działała jednak słabo i miała problemy w odnajdowaniu podobnych treści.
Eksport/import treści do WordPressa: Konto NeuronWriter możesz zintegrować z WordPressem w celu szybszej wymiany artykułów.
Pomysły na kolejne artykuły: NeuronWriter może ci też podsunąć inne artykuły do napisania o podobnej tematyce, co ten, na który dodałeś słowo kluczowe. Szczerze mówiąc sugestie te nie podobają mi się i często proponowane są artykuły, na które odpowiedź można byłoby napisać jednym zdaniem.
Integracja z Google Search Console: Dzięki tej integracji w panelu NeuronWriter zobaczysz dane z GSC, czyli między innymi ile kliknięć generują wybrane słowa kluczowe, statystyki, itd.
Funkcje zespołowe: NeuronWriter może być skrojony pod potrzeby zespołów, ponieważ zawiera takie opcje jak przypisywanie członkom projektów, udostępnianie, czy ustalanie terminów wykonania.
Cennik NeuronWriter
NeuronWriter możemy testować za darmo przez 30 dni, choć funkcjonalność darmowej wersji jest nieco ograniczona. Przykładowo, możemy napisać tylko do 3 artykułów. Jest to jednak wystraczające, aby poznać próbkę możliwości tego narzędzia.
Po okresie próbnym możemy zdecydować się na jeden z planów płatnych. Ich ceny kształtują się jak poniżej.

Już plan Bronze daje duże możliwości. Jeśli piszesz w umiarkowanym tempie kilka lub kilkanaście artykułów miesięcznie, to zdecydowałbym się właśnie na ten plan za $14/mies. Jeśli piszesz więcej, wybierz plan Silver za $27/mies.
Trzy pozostałe plany są przeznaczone dla osób, które generują kontent raczej hurtowo, a na dodatek potrzebują narzędzie do sprawdzania plagiatów, którego dwa najtańsze plany nie mają.
Jak ceny NeuronWriter mają się do konkurencji?
Najbliżsi konkurenci, jeśli chodzi o funkcje i przeznaczenie to Surfer SEO i Writesonic. Co prawda nie można porównać tych narzędzi 1:1, jednak Surfer SEO wypada dużo drożej (najtańszy plan kosztuje $99/mies), z kolei najtańszy plan Writesonic za $16/mies. ma zbyt dużo ograniczeń i jesteśmy właściwie skazani na plan $79/mies, co również czyni go drogim. Z tego względu NeuronWriter jest dużo korzystniejszy cenowo.
Plusy i minusy
Plusy:
- Korzystne ceny
- Oszczędność czasu na analizę konkurencji i pisanie
- Narzędzie do sprawdzania plagiatów
- Darmowy plan na 30 dni
Minusy:
- Niektóre funkcje wymagają poprawy (np. sugestie linków wewnętrznych, pomysły na kolejne artykuły)
- Tworzone treści wymagają uwagi i czujności
Czy warto korzystać z NeuronWriter?
Z NeuronWriter z pewnością nie warto korzystać, jeśli szukasz narzędzia, które zrobi za Ciebie wszystko od A do Z. NeuronWriter może być bardzo pomocny i właśnie w taki sposób należy go traktować.
Większość pracy powinniśmy wykonać my, a NeuronWriter powinien być jedynie uzupełnieniem. Myślę, że większość twórców kontentu pisanego w internecie powinna z niego korzystać.
Narzędzie to co prawda nie sprawi, że nasza strona internetowa zacznie notować kilkuset procentowe wzrosty z miesiąca na miesiąc, jednak umiejętne korzystanie z niego, z pewnością przełoży się na wyższe pozycje w wyszukiwarce i więcej ruchu, co uczyni NeuronWriter dobrą inwestycją.
Jakie są opinie o NeuronWriter?
Sprawdźmy na koniec jakie opinie krążą o NeuronWriter online.
Alistaira Olvera, 5/5, Trustpilot: „Cały czas korzystam z Neuronwritera, ponieważ wybiera on wszystkie słowa kluczowe z dziesięciu najlepszych stron internetowych, które mogę zaimportować do Chatgpt, aby pomóc w pisaniu artykułów w pełni zoptymalizowanych pod kątem SEO. Polecam Neuronwriter każdemu.”
Hans, 5/5, Trustpilot: „Pierwsze wrażenie jest świetne. Narzędzie jest bardzo przejrzyste. Szukałem narzędzia, które będzie sugerować słowa kluczowe, semantyczne słowa kluczowe i będzie miało integrację z Search Console.”
Juliet Dreamhunter, 4.6/5, juliety.com: „Chociaż to narzędzie nie jest idealne i ciągłe ulepszenia są w toku, NeuronWriter okazał się bardzo przydatny, pomagając mi wzmocnić moją ogólną strategię SEO poprzez inteligentną optymalizację artykułów. Poleciłbym go każdemu content marketerowi, który chce zwiększyć widoczność w organicznych wynikach wyszukiwania.”